Zmiana.

10 Sierpień 2011 20 uwag

Gdy czasem coś się w życiu zmienia, coś postanawiam, coś wymyślę… Potrzebuję nie tylko takiej zmiany wewnętrznej…

Trochę ją uzewnętrzniam, a że uzewnętrzniam się tu…

To…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szaleństwo trochę. Moja Mama chodzi i powtarza “zepsułaś włosy”… A mi się podoba.. :)

 

5 Sierpień 2011 14 uwag

gdy przeszłość postawi brudną nogę w przyszłości

gdy łza radości upadnie na smutny policzek

gdy z błękitnego nieba spadnie deszcz i śnieg

gdy zniszczysz to czego nie da się już zniszczyć

gdy zabraknie półek by poustawiać wspomnienia

gdy wszystko spłonie

gdy nic już nie zostanie

 

ja zapamiętam

ja tu będę

ja zginę, lecz żyć będę

bo jestem niczym…

Mówiłam, że lubię Wojaczka? To mówię.

13 Lipiec 2011 8 uwag

***

żyję nie widując gwiazd
mówię nie rozumiejąc słów
czekam nie licząc dni

aż ktoś przebije ten mur

Kategorie:nie moje., wiersz

***

30 Czerwiec 2011 8 uwag

deklinacją nonsensów się staję
gdy brnę przed siebie
choć nie wiem
dokąd chcę iść
a dokąd iść powinnam…

odmieniam życie
przez przypadki
bo różne po drodze
wypadki, zapadki

przenoszę się w czasie
a nonsens mnie goni…

absurdem się staję…

.

.

.

Kategorie:grafomania.

Z cyklu : bawiłam się kiedyś aparatem.

15 Czerwiec 2011 8 uwag

 

.

.

.

Kategorie:grafomania.

Strażniczka czasu

6 Czerwiec 2011 14 uwag

Kiedyś, kiedy czasem miałam za dużo wolnego czasu, czasem bawiłam się aparatem.

.

.

.

.

.

.

Potem do zdjęcia powstał wiersz, a może było odwrotnie?

Nie pamiętam.

.

.

.

.

.

.

Zegar, stary, drewniany z zepsutą kukułką…

Kiedyś wisiał na ścianie…

Małe dzieci tylko czekały

aż małe skrzydlate stworzenie

o pełnej godzinie wyskoczy

„ku ku” jaka radość…

czas przeminął

zegar leży w szafie

zastąpiły go

elektroniczne budziki,

komputery,

telefony

obok zegara siedzi kobieta

zegar nadal odmierza czas

kobieta pomaga kukułce

głaszcze ją

daje wody

lecz kukułka umarła

jej duch powyginał wskazówki

już nie wychodzi ze swego małego mieszkanka

kobieta pilnuje ptaszka

ptaszek to czas

kobieta pilnuje czasu

Strażniczka Czasu…

A mówiłam.

31 Maj 2011 14 uwag

Ja wiem, że posiadanie bloga czegoś wymaga, wymaga, żeby raz na jakaś czas zrobić wpis. No, ale ja jak już mówiłam, nie jestem systematyczna i chyba nigdy nie będę. No cóż, może to moje lenistwo, może wygodnictwo. Wolę sobie pójść po blogach, wstawić komentarz tu i tam i jeszcze tam, potem znów wrócić tu. Taka już moja dola. Cóż. Nie będę tego zmieniać.

Skoro już tu wlazłam, kliknęłam “nowy wpis” to i napiszę. Naszło mnie na wspomnienia, to sobie powspominam.

Wokół tyle ludzi,
a ja ciągle sama,
niech się ktoś zbudzi,
zamknięta każda brama…

Dziwny jest ten świat…
Wojna za wojną leci,
brata zabija brat,
nawet słońce już nie świeci…

To jak kiedyś sobie pomyślałam, że wiersze, ich pisanie, wcale nie jest takie trudne. I napisałam swój pierwszy wiersz. O. Potem doszłam do wniosku, że to grafomania i pisałam mniej. Teraz piszę nie po to, bo chcę napisać wiersz, bo sobie tak postanowiłam. Teraz to jest tak, że kiedy poczuję, że chcę coś wylać z siebie, coś z tym zrobić, zamykam to w formie wiersza. To… wygodne?

No to wspominam dalej. To jest “turpik”. Zrobiony by me. W sztuce turpistycznej można łatwo ponoć ukryć brak talentu, to ja się taką zajęłam. Potem wywalili mnie z zajęć plastycznych po kilku rysunkach padliny i wysłali do psychologa szkolnego. O taka moja historia.

Wpis, jakby nie patrzał, nie? Zdolna to ja jednak trochę jestem.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.